Le Petit Maseillais – owocowa pielęgnacja

Zima to pora, w której zapominamy o pielęgnowaniu swojego ciała. Sama bardzo często, po powrocie z pracy i zrobionym treningu, wskakuje w piżamę i najchętniej spędziłabym resztę wieczoru pod kołdrą. Postanowiłam jednak trochę bardziej w tym roku zadbać o siebie i przeznaczyć więcej czasu na pielęgnację. Ja uwielbiam kosmetyki uniwersalne, mimo, że jestem kobietą, to nie lubię ich mieć za dużo – serio. Dodatkowo bardzo nie lubię balsamów i wszelkich kremów, które długo się wchłaniają. Za to bardzo uwielbiam kosmetyki, które długo i pięknie pachną. Takim oto sposobem zdecydowałam się na współprace z Le Petit Maseillais: #swiezosclpm #ambasadorkalpm

Kwiat pomarańczy 

W zestawie otrzymałam dwa dezodoranty oraz dwa żele pod prysznic. Pierwszy z nich ma zapach kwiatu pomarańczy. Przyznam, że zapachy, które w swoim asortymencie ma LPM są fantastyczne i kupowałam je już dużo wcześniej. W moim przypadku zestaw z kwiatem pomarańczy ciągle czeka, ale nie na mnie tylko na moją przyjaciółkę. Dlaczego właśnie na nią? Bo to testowanie wspólnie z przyjaciółką, a przez sporo obowiązków, ostatnio nie mam pojęcia jak się nazywam. Ale za to mogę Wam powiedzieć więcej o kolejnym zapachu. 

Biała brzoskwinia i nektarynka

To jest mój totalny ulubieniec. Szczególnie zimą uwielbiam owocowe kosmetyki, a ten bardzo przypomina mi o lecie, za którym tak bardzo tęsknie. Jest to bardzo delikatny żel pod prysznic, który z łatwością pieni się i rozprowadza na skórze. Dzięki swoim właściwościom, skóra po użyciu tego żelu jest miękka, delikatna i widocznie odżywiona.

W zestawie jest także dezodorant, który zapewnia nam świeżość przez cały dzień. Ja bardzo lubię kosmetyki, które się dopełniają i tak jest właśnie tutaj. To co ja lubię w tych produktach to to, że są bardzo delikatne dla skóry. Ja mam bardzo specyficzną cerę i bardzo ciężko mi trafić z dobrymi kosmetykami, dlatego bardzo cieszę się, że mogę używać tych żelów i dezodorantów od Le Petit Marseillais.

Dajcie koniecznie znać, czy znacie i lubicie te produkty. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu tak samo jak mi!

Także chciałabym Was strasznie przeprosić za ciszę w zeszłym tygodniu. Jednak potrzebowałam trochę czasu żeby ogarnąć zdjęcia, a od dzisiaj wprowadzam zmiany na blogu. Teraz posty będą się pojawiać trzy razy w tygodniu: w poniedziałek, czwartek i sobotę. Mam nadzieję, że to Wam się spodoba i będziecie często wpadać na bloga, a ja mam nadzieję, że regularnie będę dodawać ciekawe dla Was posty.