Paletka cieni z Inglot

W ostatnim poście pisałam, że dostałam kilka paletek z cieniami, więc dzisiaj przyszedł czas na recenzję jednej z nich. Dokładnie chodzi o paletkę cieni z Inglot. Tak jak też pisałam, nie jestem znawcą i profesjonalistą w tej dziedzinie. Dopiero się uczę makijażu także na razie opisze Wam pierwsze wrażenie z paletką. Myślę, że z czasem na moim instagramie zacznie się pojawiać więcej makijaży. Co Wy na to? 

Ale teraz przejdźmy do szybkiej recenzji produktu. Cienie są w minimalistycznej czarnej oprawie, dodatkowo był zapakowane w kartonowym pudełeczku, także tutaj nie ma żadnej obawy, że cienie zniszczą się na przykład w transporcie.

Jak widzicie moja paletka składa się z ciemnego brązu, jasnego brązu i bieli. Dodatkowo w środku znajduje się pędzelek a także lusterko, także myślę że jest to idealna paletka na jakiś wyjazd, gdzie mamy ograniczone miejsce.

Powyżej możecie zobaczyć swatche wszystkich trzech cieni. Jak widzicie ciemny brąz jest najbardziej napigmentowany i to on jest moim ulubieńcem. Jednak wszystkie trzy kolory tworzą fajną, spójną całość. Dzięki temu możemy zrobić cały make-up za pomocą jednej paletki. Jeśli chodzi o trwałość, to także jestem zadowolona. Paletki użyłam na wigilie i bez problemu wytrzymała przez całe rodzinne spotkanie także za wytrzymałość plus.

Dajcie znać czy korzystacie z cieni z inglot i czy macie swoje ulubione kolory z tej firmy!